Listopad 2016
Szkoła,
szkoła dała tak wiele, chociaż tak mało. Dała wskazówki czego i gdzie szukać.To
już
wiele. Szkoła, do której autora uczęszczał, była jeszcze troch tą szkołą
przedwojenną. Uczono kaligrafii, łaciny, śpiewu, trochę filozofii,
astronomii, dużo
matematyki i fizyki. Uczyła szperania za
wiedzą samodzielnie.To szperanie po meandrach wiedzy samo w sobie było przygodą. Coraz
trudniej ogarnąć choćby garstkę bogactwa złożonego w bibliotekach i Internecie. Tę
garstką z garstki ujęto w formie wierszowej, według wzoru starożytnej wersyfikacji
z użyciem mało znanej już dzisiaj tercyny (ababcb). To cząstka tego, co zasługuje na wierszowaną pochwałę,
chociażby taką, ułomną. Celem poprawnego rozszyfrowania niektórych tajemnic, zawartych
w
tekście dla niewtajemniczonego
czytelnika, dodano przypisy.
.
P o c
h w a ł a
w i e
d z y
Skorupkę małą , prawem wiecznotrwałym
1
Grudzie
tworzywa przydał za mieszkanie
Logos, co
włada tym tworzywem całym.
I co przez niego stanie co się stania. 2
Trwa to
tworzywa dokąd myślą sięgasz
I
zapowiada się na wieczne trwanie.
I taka
wielka jest jego potęga,
Choć
pustka prawie na około krąży,
Że nie
pomieści jej największa księga.
Nad nią
pracują wytrwali i mądrzy.
Poznali
prawa, składniki poznali,
Bo z nich
niejeden sławy zaznać dąży.
Zaczął to pierwszy,3 który ujrzał w dali,
Że stoi w
miejscu, chociaż rano wstaje,
Co się na
niebie żarem wiecznym pali.
Czego się
dawnym objąć nie udaje
Rozumem,
chociaż przed wieloma wieki,
Mędrców zrodziły wielkich greckie gaje. 4
Tam się
zaczęły pierwsze wiedzy ściegi.
Choć
prostej prawdy tak żmudne odkrycie .
Bo umysł
ludzki bywa i kaleki.
Nie jeden
z tamtych znalazł się na szczycie.
Okrył się sławą, jak ów
geometra. 5
Wiedzą do
dzisiaj uczonych zachwyci.
A jego
sława na wiek wieki przetrwa.
Jako i
tego, co kreślił na piasku
Wzory, a
żołnierz zasłonił mu ekran
Słońca i przebił i życie mu zgasło. 6
Mądrości
wielkiej, nie odkryli wiele.
Pozostawili
dla nas wiedzy hasło.
Pytali
także , co jest życia celem.
Rodzisz
się, żyjesz i umierasz w trwodze.
Trzciną
na wietrze albo innym zielem
Jesteś.
Uczonym jesteś albo wodzem.
Imię twe
w księgach albo w miękkiej glinie
Zapiszą.
Zemrzesz w łożu albo w drodze.
Pytanie
takie? Jakiej to przyczynie
Za kłąb
materii, myślącej zarodzi,
Która na
fali bytu coraz płynie
Szybciej,
słać wdzięczność niegodnym się godzi?
Czy był
początek? Czy tak od wieczności?
Czy jakiś
demiurg to, co widzisz, płodzi?
Pytanie
zadać takie jest najprościej.
Zjawił się drugi, sztuczne oko składa. 7
W dalekie krańce takim okiem gości.
Albo na
wierzy proste prawa bada.
Pochwala
tego, co poruszył ziemię.
Groźba
okrutna na głowę mu spada.
Po nim
przychodzi mężów całe plemię.
Coraz to
któryś mądrą świeci myślą.
Niechaj pochwałę odbiorą ode mnie.
Na
horyzoncie nauki zabłyśnie,
Ten, który jabłkiem uderzony w czoło, 8
Wnioski
ustalił z przygody pomyślne.
Wszystkich
chwalebnych wymienić nie zdołam.
Który
największy z pośród wielkich wielu?
Może
należy i tego przywołać,
Który po morzach włóczył się bez celu, 9
Aż cele
wykrył w natury doborze
I prawdę
podać ludziom się ośmielił.
Przed nim był taki, instrumenty tworzył, 10
By w
kropli wykryć, w szkiełkach miał zabawę,
Że w tym
maleńkim mieści się świat boży.
Zszedł do
małości , i zyskał tym sławę.
On w to najmniejsze zerkać dał początek.
Wielu w
myśleniu dał pożywną strawę
Pewni
zerkali więc w najmniejszy kątek.
Konstrukcję
w samej wykryli nicości.
Tam to
znaleźli promienisty wątek.
Światłem, obrazem, głosem w domach gości. 11
Chwała
tym wielkim, co rozgryźli próżnię.
Choć
żadem eter tkanki tej nie mości.
Inni
dłubali w materii ostrożnie.
Się zaczynało w szopie całkiem skromnie. 12
Nie
przeczuwali, jakie to jest groźne.
Segregowali atom
po atomie .
Jednemu wyszła całkiem zgrabna lista. 13
Dziury w
niej były, lecz mądra ogromie.
Musiał
być mądry, ten co złożył wszystko.
Jak w
alfabecie alfę i omegę.
Choć niby
chaos, lecz całość przejrzysta.
Wszystko
złożone, jak wojsko w szeregu.
Od tych najmniejszych, trojga ociupinek, 14
Które
podstawowy są wszystkiego ściegiem.
Bóg nie
gra w kości, nie zmienia przyczyny.
Po latach zmagań, znajdzie prawdę prostą. 15
W koło
materii przestrzeń się wygina.
Dwie
grudy bliskie muszą z sobą zrosnąć.
A co je dzieli, coraz to nabrzmiewa. 16
Nic nie
ostanie z kosmosu po prostu.
Z małej żołędzi wzrosło dębu drzewo. 17
Jedni z południa i drudzy z północy, 18
Z młych
ziarenek, że prawie z niczego,
Dobyli ognia, siłę wielkiej mocy. 19
Wisi nad
czołem, Damoklesem drzemie.
Przeklęta
siła czy dana pomocą?
Poza tą
jedną innej nie ma pewnie,
Okruszki, zguby w ogromu odmętach.
Znalazł
się sposób by zaludnić ziemię.
Rodzą
się, giną, rozrasta się cmentarz.
Dwaj tajemnicy w gronach znajdą sploty. 20
To
podstawowy życia elementarz.
Drzewiej znaleźli na nieszczęścia młoty, 21
Patrzący
w szkiełka i litością zdjęci.
Rozpięli
skrzydła na podniebne loty,
Pełni są
chwalby, prawie jakby święci.
Wichrom morowym przez nich cios zadany. 22
Pomniki
wznośmy chwały ich pamięci.
Coraz to
głębiej Twój szyfr jest nam znany.
Dałeś nam
Stwórco intelektu wzloty.
Czy
będzie kiedyś do końca poznany?
Świat nie jest jako te platońskie groty. 23
Gdy nie zdepcemy podziałów i zasiek,
Nie
uciekniemy od ludzkiej sromoty,
Ta galareta myśląca wśród czaszek,
Pozna do
końca konstrukcję logosu.
Lecz
gmatwa myśli i działania nasze
I psuje,
co by prostowało losy
Naszej
natury, brak racjonalności.
O tę
korektę autor Stwórcę prosi
1. Stałe elementarne
2. Ze wstępu do Ewangelii św. Jana
3. Mikołaj Kopernik
4. Mędrcy
greccy nauczali spacerując
z uczniami w ogrodach
5.
Euklides
6.
Archimedes
7.
Galileusz
8.
Newton
9.
Darwin
10. Leeuwenhoek
11. Maxwell, Herc, Marconi. ,inni
12. Curie-Skłodowska
13. Mendelejew
14. Planck
15. Einstein
16. Kosmos się rozszerza Hawel, De Broglie
17. Nauka
ma coraz większe osiągnięcia
18. Fermi,
Otto Hahn, Lise Meitner, Rotblat, Ulam….
19.
Wyzwolenie energii atomowej
20.
Genetycy: Watson, Crick
21.
Mikrobiolodzy Pasteur, Koch
22.
Odkrycie szczepionek
23.
Pogląd Platona: żyjemy w jaskini
Znakomity pomysł z wymienianiem "bohaterów" !
OdpowiedzUsuń