Potrzeba nam nowego Izajasza. Był taki, nauczał, lecz Jego nauki poszły na marne, zostały zapomniane. Pozostała tylko świętość. Górę wzięła nasza polska, wiekowa przypadłość, której nie ma potrzeby wskazywać, bo wie o niej każdy, kto zna historię.
N i e c
h s i ę p o j a w i
I z a j a s z
Ramiona
wznoszę i będę je wznosił,
Jak ów
wybawca, co zwiódł faraona.
Aż się
uciszą po zwycięstwie głosy,
I
napastników złych męstwo pokona.
Niedługo trwała swobody jutrzenka,
Pewnie
pod ciosem przeniewierców skona.
Po
czasach ciemnych ukazała ręka
Pana nam
mężów, co jako prorocy,
Słowem i
czynem pokonali mękę,
Która
przez lata trzymała nas w mocy.
O,
jak rozkwitło nasze Jeruzalem.
Coraz
piękniejsze rodziło owoce.
Ci, co
nadeszli, kąpali się w chwale.
Nie
dostrzegali niemocy i grzechów
Co
pokolenia dziedziczą wytrwale.
Ledwo
zabrzmiało pojednania echo,
Bo achmenidów jarzmo ustąpiło,
Wzeszło,
co było grzeszną naszą cechą.
Rozdział
się wzmaga z coraz większą siłą.
Jak przed
wiekami trwał na judzkiej ziemi.
Ością
stanęła nam w duszy mogiła.
Zniknął
szacunek dla z przed laty cieni.
U nich
klęknijmy. O pomoc wołamy.
Wasze
cierpienie w naszą władze zmieńmy.
Niechaj
Jeremiasz powstanie nad nami.
Niech
ręce wznosi i głosem proroczym
Nam
przypomina niewolę piramid,
Oraz
przestrzeże, że czas idzie mroczny,
Gdy lud
podzielon. Nabuchodonozor
Na ziemie nasze, nie czekając, wkroczy.
Już widać
jego lepiący się ozór.
Za
niedbałości na nas spadnie kara.
Za
katastrofę nad złamana brzozą,
Lot, co się skończył zbrodnią na ofiarach.
Jak
Izraela będą nasze losy.
Jak przed
wiekami spłoniemy w pożarach
Przyjdź
Izajaszu i ode bierz głosy,
Temu, co
dźwiga na swej duszy winy .
Te, co
wyrodny na swych barkach nosi,
On jeden
naszych nieszczęść jest przyczyną.
Niech
sprawiedliwość boża go ukara.
Zawiści ludu wtedy wnet odpłyną.
Jako
przed wiekiem trwamy w gorzkich swarach.
Na
grobach taniec trwa jakby chocholi.
Od
świętych mogił przeniewiercom wara.
Ich
świętokradztwo potomność zaboli.
Brak nam
Izaja albo Piotra Skargi,
Niech
ostrzegają przed groźbami trolli.
O Jana Pawła wołają me wargi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz